Ach te reklamy

Seksualny podtekst jest prawie zawsze interesujący. Dlaczego prawie? Ponieważ kompletnie nie pasuje mi do promocji przenośnej konsoli. Wygląda to nieco żenująco i przedstawia graczy w złym świetle.



Zobacz również:

  1. O tym, dlaczego nie warto oszukiwać w MW3
  2. Prince of Persia dla Commodore C64
  3. SONY vs hakerzy – wojna ciągle trwa
  4. Zawsze zapominamy…
  5. EOS – przyszłość gier BioWare?

PRZEKAŻ DALEJ

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Autor: Goods Wyświetl wszystkie teksty autorstwa
Nie miał Amigi, nie miał Atari, ale dużo czasu spędzał przy Pegazusie i Commodorze 64. W 1998 roku przyszedł czas na pierwszy komputer klasy PC, co skutkowało wieloma nieprzespanymi nocami. W 2009 roku stał się posiadaczem Xboksa 360, którego sobie ceni, ale nienawidzi na nim grać w FPSy. Po prostu nie umie, sterowanie analogami jakoś do niego nie przemawia, więc skupił się na grach sportowych, TPP i innych, które nie wymagają jednocześnie precyzyjnego i szybkiego celowania.

Zostaw odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
walentynki
Walentynkowe zagrywanie

Dzisiaj obchodzimy dzień świętego Walentego, który dzieli społeczeństwo na dwa obozy - przeciwników amerykanizacji i osób chętnie celebrujących święto zakochanych....

Zamknij