Jaka jest największa różnica między twórcami wschodnimi, a zachodnimi. Pomijając styl – czas developingu. Call of Duty, Fifa, Assassins Cread, Battlefield – wszystkie te produkcje to flagowe wytwory wyobraźni potomków kowbojów, które ukazują się co roku, natomiast praprawnukowie samurajów, w tym przypadku Squaer Enix, zdążyli wydać na obecną generację konsol…tylko jedną część Final Fantasy.
W sprawie tej zabrał głos Yoshinori Kitase – producent i wydawca Final Fantasy XIII-2. W wywiadzie dla GameReactor stwierdził, że Japończycy powinni brać przykład ze wschodnich kolegów, i rok rocznie wydawać następne części serii, ponieważ jest to najlepszy sposób na utrzymanie fanów przy sobie i zainteresowanie innych daną marką.
Stwierdził, że Squaer odrobiło lekcję, którą dostało w związku z FF XIII i chce on zmieścić się w 18 miesięcznym czasie developingu FF XIII-2. Zważywszy na nie zbyt wysokie jak na tę produkcję oceny – uwaga jak najbardziej słuszna.
Czy możemy się spodziewać, że co roku w czytnikach zakręci się płyta z napisem Final Fantasy? Raczej nie. Tak długi czas tworzenia jest zakorzeniony głęboko w mentalności twórców. Poza tym, stworzenie świata w grze pokroju Call of Duty zajmuje stosunkowo mniej czasu, niż dla gry na której ukończenie potrzebujemy kilkudziesięciu godzin. Rewolucja? Może, ale jeszcze nie teraz.




















Krótki news a masa byków w tytułach gier:
Assassins Creed
Fainal Fantasy
Battlefied
Squer
I jeszcze taki kwiatek:
“tak długi czas tworzenie siedzi głęboko w mentalności twórców”
Straszne niechlujstwo
Co do samej treści wpisu, to wschodni twórcy mają swój czas. Wystarczy wychylić swój nos poza omawiane CoDy czy inne Battlefieldy. Poza tym utożsamianie gatunku jedynie z serią Final Fantasy mówię stanowcze nie.
Jestem pewien, że Poncky poprawi. Dzięki za uwagi.