Orcs Must Die to najlepszy przykład na to, że mieszenie pozornie niepasujących do siebie gatunków może wyjść na dobre. Mowa o połączeniu gry akcji TPP, strategii tower defense i elementów znanych z gier RPG.
Każdy zainteresowany tą pozycją może, całkowicie za darmo, pobrać demo przez Steam. Naprawdę warto to zrobić. Od zawsze lubiłem rozstawiać wieżyczki i patrzeć, jak giną hordy potworów. Szkoda, że były to zaledwie gry przeglądarkowe a nie pełnoprawne produkcje. W Orcs Must Die gra się świetnie ze względu na grafikę 3D i radość płynącą po zabiciu niedobrego orka.
W demie dostępne są zaledwie trzy mapy, dwa rodzaje przeciwników (zwykły wojownik, który biegnie przed siebie i kusznik), 3 rodzaje broni (kusza, miecz z długą rękojeścią i ataki magiczne, którymi można odpychać wrogów) oraz 4 rodzaje pułapek (smoła, która spowalnia przeciwników, kolce, które wychodzą z ziemi, kiedy zły ork na nie wejdzie, strzały, które są wystrzeliwane ze ścian, kiedy przeciwnik jest w zasięgu i jakaś beczka, która nie wiem, co robi). Po każdej rundzie można ulepszać swój ekwipunek, ale zmiany nie są zbyt rewolucyjne.
Prawdopodobnie na grę się skuszę, ponieważ cena nie jest zbyt wygórowana – 10,99 euro. Pozostało czekać do 12 października. Szczerze polecam!
















