Gametrade.pl ratunkiem dla Polaków!

gametrade

Muszę się wam do czegoś przyznać… Przez większość życia nie kupowałem gier. Korzystałem wyłącznie z piratów. Można powiedzieć, że Gametrade.pl jest motywatorem do kupna oryginalnych kompaktów. Ok, ok – zapłacili, to chwalimy.

Tak się złożyło, że jestem posiadaczem Xbox’a 360, a na PC gram wyłącznie w League of Legends i Counter – Strike’a. Przeraża mnie fakt, że nowy tytuł na konsolę kosztuje minimum 250 zł, co równa się 1/4 najniższej krajowej. Zarabiam trochę więcej, ale i tak nie mogę sobie pozwolić na “docenienie twórców”. Zastanawiam się, ile musi zarabiać, lub jak bardzo musi mieć kasiastych rodziców, osoba, którą stać na większość nowych, hitowych produkcji.

W desperacji na potęgę ściągałem pirackie gry, ale na szczęście przeszedłem duchową przemianę! A to wszystko za sprawą serwisu Gametrade.pl, który spotkałem na swojej drodze już jakiś czas temu. Gametrade.pl służy do łatwej i szybkiej wymiany oraz sprzedaży gier pomiędzy użytkownikami. Skutkuje to tym, że ostatnio kupiłem Assassin’s Creed: Brotherhood za 50 zł + 10 zł za przesyłkę, podczas gdy w sklepie zapłaciłbym co najmniej 85 zł. Kolejnym dobrym “towarem”, który udało mi się wychwycić jest edycja premierowa GTA IV za 40 zł + 10 zł za przesyłkę.

Teraz zamierzam kupić pierwszą i drugą część Assassin’s Creed, aby mieć w posiadaniu całą serię. Około pół roku po premierze będę ostrzył sobie zęby na Assassin’s Creed: Revelations. Mam nadzieję, że wtedy uda mi się wyłapać płytkę za +/- 60 zł. Zadziwiające jest to, jak gry szybko tracą na swojej wartości.

Drugim głównym zadaniem Gametrade.pl, poza sprzedażą, jest również wymiana gier. Rozumiem, że jeśli jest popyt, to jest również podaż, ale dziwię się użytkownikom, którzy pozbywają się swoich gier – czy to poprzez sprzedaż czy wymianę. Produkcji oryginalnych nie kupuje się przecież po to, żeby jarać się tym, iż w napadzie ma się płytkę z hologramem. Kupuje się je po to, żeby ładnie wyglądały na półce i, żeby być dumnym z tego, że ma się własne i jedyne w swoim rodzaju egzemplarze najlepszych tytułów ostatnich lat.

Często zastanawiam się, dlaczego ceny gier są tak wysokie. Wydaje mi się, że gdyby gry były nieco tańsze, to większa ilość graczy mogłaby sobie na nie pozwolić, więc ostateczny przychód byłby zbliżony. To, że śledzę rynek wtórny i na nim kupuję różne tytuły, nic nie daje twórcom gier, ponieważ im zysk przynosi tylko kupno gry za sklepu. To jest trochę takie błędne koło. Być może doczekamy się kiedyś takiej chwili, że zakup nowej produkcji nie będzie wymagał tygodni przemyśleń. W końcu za nami wybory, więc może coś się zmieni w tej materii.

Za jakiś czas na łamach Ogranie.pl pojawi się wywiad z Damianem Legawcem, który jest twórcą Gametrade.pl i prezesem Gametrade sp. z o.o., w którą zainwestowały dwa fundusze inwestycyjne: Xevin Inwestments oraz InQbe (IQ Partners SA).



Zobacz również:

  1. Far Cry 3: nie będziemy świadkami rewolucji
  2. Lubimy powtarzać, powtarzać, powtarzać…
  3. Battlefield 3 – hit czy kit?
  4. Proste jak budowa cepa
  5. Xbox 360 czy Playstation3?

PRZEKAŻ DALEJ

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Autor: Goods Wyświetl wszystkie teksty autorstwa
Nie miał Amigi, nie miał Atari, ale dużo czasu spędzał przy Pegazusie i Commodorze 64. W 1998 roku przyszedł czas na pierwszy komputer klasy PC, co skutkowało wieloma nieprzespanymi nocami. W 2009 roku stał się posiadaczem Xboksa 360, którego sobie ceni, ale nienawidzi na nim grać w FPSy. Po prostu nie umie, sterowanie analogami jakoś do niego nie przemawia, więc skupił się na grach sportowych, TPP i innych, które nie wymagają jednocześnie precyzyjnego i szybkiego celowania.

Zostaw odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
tydzieńx
Tydzień 1 – 03.10.2011 – 09.10.2011

Pierwszy tydzień działalności Ogranie.pl za nami. Opublikowaliśmy sześć artykułów, które teraz będę przypominał. Stay tuned! Czy Diablo III podbije świat?...

Zamknij