Nie jaram się starymi grami!

Wolfenstein3D

Też was denerwuje, kiedy ktoś mówi: “nie liczy się grafika” i “teraz przy grach nie trzeba myśleć”? Mnie bardzo. Kompletnie nie rozumiem fenomenu produkcji wydanych 10 lat temu i więcej. O co chodzi?

W latach, kiedy te gry powstawały, mogły zachwycać, ponieważ nie było żadnych alternatyw i ludzie cieszyli się tym, co mieli dostępne. Teraz wychodzi wiele wspaniałych gier, ale chyba nie wszyscy są w stanie to docenić.

Często słyszę porównania Mass Effect do Baldur’s Gate i innych klasycznych RPG, których celem jest oczernianie nowszej pozycji BioWare. Mianowicie chodzi o to, że Mass Effect według wielu nie jest RPGiem, mimo że tak podaje twórca. Ludzie! O co chodzi? Za żadne skarby nie chciałoby mi się babrać w milionach tabelek i zastanawiać się, czy jeśli jeden punkt aktywności lewej półkuli mózgu poświęcę kosztem mocy ataku środkowego palca lewej dłoni, to uda mi się bez większych problemów zamknąć fabułę.

Idźmy dalej – grafika. Wystarczy popatrzeć na screenshoty albo kupić grę. Wydaje mi się, że ludzie mówią o wyższości “staruszek” nad obecnymi grami, ponieważ zapomnieli, jak te gry faktycznie wyglądały. W dalszym ciągu w ich głowach siedzi wyimaginowana forma, której zasługą jest wyobraźnia. Najszybszym przykładem, który narodził się w mojej głowie jestCarmageddon, w którego grałem w okolicach 1998 roku i w ogóle nie zwracałem uwagi na to, że ludzie zbudowani byli z trzech pikseli. Bardzo się zdziwiłem, kiedy oglądałem niedawno gameplay – nie mogłem uwierzyć, że produkcja Steinless Games wygląda tak tragicznie, więc bierzcie poprawkę na to, że grafiki nie mogliście porównać z nowszymi produkcjami.

Przy okazji premiery Duke Nukem Forever wiele mówiło się o Duke Nukem 3D. Powstała nawet konwersja i świnie można zabijać teraz w przeglądarce. Niektórzy strasznie się tym podniecali, więc ja również spróbowałem. Po 5 minutach zamknąłem przeglądarkę. Naprawdę nie wiem, co w tym może być ciekawego. Rozumiem, że można traktować to jako ciekawostkę, ale żeby cieszyć się, że po tylu latach można pograć w to gówno? C’mon!

Sam wracam zaledwie do jednego tytułu – Diablo II, ale tylko dlatego, że obecnie faktycznie nie ma na rynku dobrego hack and slasha. Na szczęście już niedługo pojawi Diablo III i nie będę musiał psuć sobie oczu na pikselozie.

Przy okazji powstawania tego wpisu stworzyłem fanpage. Mam nadzieję, że wpłynie na pseudo-sentymentalne opinie starszych graczy, którzy chwalą dziadostwo tylko dlatego, że to jest modne i alternatywne. Głoście dobrą nowinę!




Zobacz również:

  1. Kinect: światna zabawa
  2. Xbox 360 czy Playstation3?
  3. Far Cry 3: nie będziemy świadkami rewolucji
  4. To gry są wszystkiemu winne!
  5. Zakończyła się era rozwoju grafiki?

PRZEKAŻ DALEJ

  • Facebook
  • Twitter
  • Myspace
  • Google Buzz
  • Reddit
  • Delicious
  • Digg
  • Technorati
Autor: Goods Wyświetl wszystkie teksty autorstwa
Nie miał Amigi, nie miał Atari, ale dużo czasu spędzał przy Pegazusie i Commodorze 64. W 1998 roku przyszedł czas na pierwszy komputer klasy PC, co skutkowało wieloma nieprzespanymi nocami. W 2009 roku stał się posiadaczem Xboksa 360, którego sobie ceni, ale nienawidzi na nim grać w FPSy. Po prostu nie umie, sterowanie analogami jakoś do niego nie przemawia, więc skupił się na grach sportowych, TPP i innych, które nie wymagają jednocześnie precyzyjnego i szybkiego celowania.

8 komentarzy do "Nie jaram się starymi grami!"

  1. Albi 6 października 2011 o 17:35 - Odpowiedz

    Marna prowokacja. Nie rozumiem jak stare gry, można nazywać “gównem”. Gdyby nie ten “gówniany” Duke Nukem 3D, czy Wolfenstein 3D, to byś sobie w większość dzisiejszych super shooterów nie pograł. Dalej, skoro nie chce Ci się grzebać w tych wszystkich tabelkach i statystykach, to na kiego grasz w gry RPG? Bo prawdziwe, soczyste, hardkorowe RPG to właśnie to grzebanie w statystykach, ustawianie drużyny przez pół godziny, aby potem ruszyć na przeciwnika… i zginać, i od nowa. A taki Mass Effect, to uproszczony RPG z elementami taktyki i strzelanki, więc nie dziwię się ludziom, którzy wychowali się na Baldurach, że narzekają na Efekt Masy (chociaż nie rozumiem też hejtowania DA). Jeśli chodzi o grafikę, to stare gry mogą bronić się stylem graficznym. Bo dzisiaj takie Okami czy ICO świetnie sobie z tym radzą, ale śmiało, porównuj grafikę 2D z Baludra, do grafiki 3D z ME… W ogóle dziwną sprawę macie tutaj z cenzurą, każdy komentarz musi zostać zaakceptowany…

    • Goods 6 października 2011 o 20:06 - Odpowiedz

      Cenzura musi być. Nie chcemy, żeby ktoś nas obrażał, a wiemy, jakie jest środowisko graczy. Poza tym, jeśli pierwszy komentarz autora został zaakceptowany, to kolejne będą wchodziły z automatu. Możesz komentować do woli. Byle grzecznie.

      • Albi 6 października 2011 o 20:11 - Odpowiedz

        Okej, zrozumiano ; ). Czekam na Twoją odpowiedź.

        • Goods 6 października 2011 o 20:31 - Odpowiedz

          Nie zrozumiałeś prawdopodobnie przesłania tego tekstu. Nie piszę, że te gry były niepotrzebny. Były cholernie potrzebne. Gdyby nigdy nie powstały, to dalej gralibyśmy w Ponga.

          Chodziło mi bardziej o ludzi, którzy nawet teraz mówią, że Duke Nukem 3D jest taaakiii fajny i grają w niego całymi dniami i nocami, bo Call of Duty jest mainstreamowe.

  2. Albi 6 października 2011 o 17:42 - Odpowiedz

    Za parę lat to samo będziesz mógł powiedzieć o obecnych grach: “Nie rozumiem jak można się było zachwycać tym Battlefieldem 3, przecież to wygląda jak gówno”. : )

  3. Poncky 7 października 2011 o 00:14 - Odpowiedz

    Chyba Albi dokonujesz lekkiej nadinterpretacji. Goods chciał przez to powiedzieć,(przynajmniej ja to tak rozumiem) że era pewnych gier już przeminęła i nie ma co się nad nimi rozczulać, bo większość z nich wypada blado w porównaniu ze współczesnymi produkcjami. Tak, oczywiście, to byli protoplaści, a obecne produkcje czerpią z nich garściami, inspirują się nimi, ale po większości są lepsze nie tylko w kontekście grafiki, ale również wykonania. :)

  4. Albi 8 października 2011 o 14:50 - Odpowiedz

    Jakby wypadały przy nich blado, to by z nich nie czerpano garściami, jak to powiedziałeś.

  5. Poncky 8 października 2011 o 16:37 - Odpowiedz

    Czerpie się garściami, ale pomysły, nie kopiuje się całych elementów. Niektóre produkcje były kamieniami milowymi w swoich gatunkach, ale czasy się zmieniły, wszystko poszło do przodu. Wyobraź sobie, że teraz dostajesz do ogrania Carmageddon. Załóżmy że powstał teraz, a nie dekadę temu. Nie przekonasz mnie, że w dzisiejszych czasach gra by się przyjął. Chodzi o to, że oczywiście należy wspomnieć o tych grach, ale nie należy szlochać nad tym, że gry kiedyś były lepsze. Branża gier poszła do przodu, wręcz pognała. Natomiast gry który powstały i zostały tam, w przeszłości, a jak coś nie idzie do przodu, to staje się mimochodem gorsze.

Zostaw odpowiedź

Przeczytaj poprzedni wpis:
PS3-vs-Xbox-360
Xbox 360 czy Playstation3?

Pora rozwiązać ten wiecznie nierozwiązany konflikt, który powoli przypomina wybór rozgoryczonego ojca niewiedzącego, czy córeczce bardziej spodoba się kot, czy...

Zamknij