Jakiś czas temu zauważyłem pewną batalię na stronach poświęconych grom. Ma ona związek z pojedynkiem Battlefield 3 vs Call of Duty Modern Wwarfare 3, ale nie dotyczy ich bezpośrednio. Przy okazji tej wojny rozpoczęła się inna walka, walka na platformy - Steam kontra Origin.
Jako, że jest to blog, od razu powiem – Steam i tylko Steam. Używam tego dobrodziejstwa od 2004 roku – chcę, nie chcę ale muszę, za to jak. Do instalacji platformy STEAM zmusił mnie Half-Life 2, jestem wielkim fanem serii jak i gier wychodzących od Valve, dlatego moja aprobata za “Parą” nie powinna dziwić.
Origin, platforma do której zostałem brutalnie zmuszony przez EA. Panowie siedząc pewnego, zapewne deszczowego, dnia wymyślili nowy program. Nie nazwali się konkurencją Steama, bo byłaby to gruba przesada, ale postanowili stworzyć coś, co działa na tych samych zasadach. Było to jeszcze przed premierą Battlefield 3, dlatego zapewne EA stwierdziło, że skoro miliony ludzi chcą mieć najnowsze dzieło DICE, to mogą wymusić też, aby używać do tego Origina.
W ten własnie sposób, EA rozwiązało umowy z Valve, podobno chodziło tu o szczególik, że BF 3 będzie na Steam, ale wszelkie DLC czy też aktualizacje będą dostępne wyłącznie na Origin. Sprytna zagrywka, na którą Valve nie mogło się zgodzić, więc to doskonały okazja, aby przenieść się na swoje podwórko.
Nie pamiętam, jak wyglądał Steam w 2004 roku, ale w tej chwili daje mi bardzo dużo przeróżnych rzeczy, czym delikatnie mówiąc – miażdży Origin od EA. Co prawda to nierówny start, ale nad konkurencją trzeba było myśleć kilka lat temu. Teraz może to być utrudnienie, zwłaszcza, że ludzie nie są przekonani, aby mieć odpalone w tle dodatkowe, tak naprawdę, zbędne programy.
Aktualnie cała masa gier jest dostępna na platformie Valve, nawet nie wiem ile, bo ciężko byłoby to wszystko zliczyć. Powiem jednak, że od Steama dostaje nie tylko gry, ale szerokie forum, gdzie znajdę pomoc ludzi, którzy mi pomogą. Tworzę grupy, czy to publiczne, czy prywatne – jest to poniekąd reklama, mogę tak zapraszać ludzi na swoje serwery a Origin?
Origin oferuje mi wszystkie gry EA zrobione przez nich oraz wydawane przez nich. Mówię tu o Star Wars: The Old Republic, przez to że “Elektronicy” są wydawcą gry uznali, że najnowsze Gwiezdne Wojny będą ich wyłącznością dostępną wyłącznie przez Origin. Mam dostępne jednak tylko tyle, narazie, miejmy nadzieję. Sprytna zagrywka z tą wyłącznością, ale czy wystarczy?
W tej chwili myślę, że nie. Aby stać się konkurencyjnym dla Steam trzeba by mieć w swojej ofercie również takie tytuły jak CoD, CS, TF 2, wszystkie, które mają potężne opcje sieciowe. Samym Battlefieldem nie zawojujemy tu wiele. Co prawda są plany, aby rozbudowywać sklep, jednak będzie ciężko tutaj konkurować ze Steamem.
Ostatnio Peter Moore z Electronic Arts pochwalił się, że Origin ma 5 milionów użytkowników dziennie. Skoro zmusili graczy FIFA do korzystania z Origin, aby sobie pograć to jest to realne. Zwłaszcza, że dużo ludzi tacy jak ja ma odpalonego Origin przy starcie systemu, a do wczoraj tam nic nie miałem. Więc statystyki nabijały się za nic.
Patrząc na platformę Valve w tej chwili jest 2 324 799 zalogowanych użytkowników, szczyt wynosi 3 906 095 (jest godzina 11:30), jednak nie zapominajmy, że to liczby graczy aktualnie zalogowanych. Poza tym aktualnie w TF 2 gra 29 826 graczy, 20 934 wybrało nieśmiertelnego CS’a a 18 094 najnowszego Football Manager.
Bitwa trwa, z pewnością Valve ma aktualnie dużo większą armię i zaplecze, jeżeli chodzi o ten sektor rynku. EA będzie musiało wymyślić jakiś sposób, aby konkurować ze Steamem, może woja cenowa? Europa na pewno skorzysta, gdyż jak wiemy dla Valve dolar=euro. Dlatego nie mówię nie, jeżeli Orignin da mi oraz innym graczom coś, co zachęci (tak, mówię tu między innymi o cenach), to nie widzę problemu aby korzystać z tych dwóch aplikacji. Aktualnie pozostaję niezadowolonym użytkownikiem Origin.




















Poza tym dla Valve zarobki zachodniego gracza = zarobki polskiego gracza.
Podejrzewam, że chodzi tutaj po prostu o ubicie rynku używanych gier, ale, że EA jest duże to chcą mieć pełną kontrolę nad swoimi grami. W taki pewnie sposób powstało Origin
Nie wiem czy wiecie, ale Europa jest podzielona na pięć stref, każda strefa ma inne ceny. Bodajże rumuni mają niższe ceny niż my, a Anglia ma wyższe jeszcze.